Etykiety

3FALA (4) AKTORZY (13) analog (3) ARCHITEKTURA (15) AUTA (1) AUTO (2) cieszyn (4) CZECHY (26) ELA (1) FILMOWO (33) FOTOGRAFIE (58) GRAFFITI (4) hacele (2) HISTORIA (16) KINO NA GRANICY (10) KONKURS (3) KORA (2) KSIĄŻKI (71) LISTY (2) lomo (30) lomografia (8) ŁODYGOWICE (6) MOTOR (2) MUZYKA (8) nurkowanie (2) OSOBISTE (27) pióra (2) PKP (2) POCZATEK (1) POCZTÓWKI (9) PODRÓŻE (17) PRAHA (29) PRASA (1) prl (12) STAWKOLOGIA (9) sverak (2) TEATR (3) winyle (4) ZNALEZISKA TARGOWE (28) żywiec (8)
Instagram

WALKA O CZYTELNICTWO

 Rzadko zdarzają się ciekawe znaleziska w książkach jako zakładki, ale po ostatniej wizycie na targu i zakupie kilkunastu książek, niespodzianką były skarby ukryte między kartkami.
Kiedyś paragon z amerykańskiego sklepu z datą kwietnia 1985 roku w książce "Roman by Polansky" (wyd USA). Wcześniej w zbiorze opowiadań słowackich, list pożegnalny napisany na ostatnich czystych stronach książki, kobieca ręką w 1997 roku. Pełen goryczy, ozdobiony uschłymi płatkami kwiatu.

Ostatni zakup wzbogacił mnie nie tylko w książki, ale i ciekawe druki z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
W 1965 roku z pocztówek zamówieniowych korzystało 5,5 miliona czytelników. Głównie pracujący z dala od większych środowisk. Korzystały z nich również osoby, które nie mogą otrzymać potrzebnej książki w miejscowej księgarni. To dla nich powstała Centralna Księgarnia Wysyłkowa DOM KSIĄŻKI.













Kornel i przyjaciółka :-)

Coraz więcej osób pragnie być przyjacielem Kornela. Ja też. 
Śledzę na bieżąco stronę tego projektu który jest w trakcie realizacji i duchowo go wspieram, mając nadzieję na bardzo osobiste miejsce w Cieszynie. Urzekająca jest forma ożywienia Kornela Filipowicza przez danie mu głosu po wielu latach ciszy. 
 
Czytałem kolejny wpis Kornelówki na profilu fejsbukowym i przyglądałem się znajomym przedmiotom na zdjęciu, najdłużej drzeworytowi bibliotekarza stojącego na drabinie. Odchodząc od komputera podniosłem wzrok na ścianę, na której wisi mała reprodukcja obrazu z bibliotekarzem. Usiadłem z powrotem w fotelu i spoglądałem raz na drzeworyt, to znowu na obrazek. Wydały mi się bardzo podobne. Wyjąłem reprodukcję zza zakurzonej szyby i w świetle okazało się że obrazek jest bardzo podobny do drzeworytu od Kornela.
Reprodukcja była podpisana:   Carl SpitzwegDer Bücherwurm 1850


Kupiłem ten obrazek,  jak wiele innych rzeczy,  na targu w Żywcu za śmieszne dwa a może pięć złotych. Wisi u mnie od około roku i teraz dostanie drugie życie dzięki Karuzeli... u Kornela i jego przyjaciól.  


Kornelu! Oczekuj listonosza... za jakiś czas.