Etykiety

3FALA (4) AKTORZY (13) analog (3) ARCHITEKTURA (15) AUTA (1) AUTO (2) cieszyn (4) CZECHY (26) ELA (1) FILMOWO (33) FOTOGRAFIE (58) GRAFFITI (4) hacele (2) HISTORIA (16) KINO NA GRANICY (10) KONKURS (3) KORA (2) KSIĄŻKI (71) LISTY (2) lomo (30) lomografia (8) ŁODYGOWICE (6) MOTOR (2) MUZYKA (8) nurkowanie (2) OSOBISTE (27) pióra (2) PKP (2) POCZATEK (1) POCZTÓWKI (9) PODRÓŻE (17) PRAHA (29) PRASA (1) prl (12) STAWKOLOGIA (9) sverak (2) TEATR (3) winyle (4) ZNALEZISKA TARGOWE (28) żywiec (8)
Instagram

SPRINGER - HŁASKO - wzajemna suplementacja

 Przed spotkaniem z Filipem Springerem w Bielsku-Białej, przeczytałem jego
ostatni bestseller, "13 pięter". Nie tylko po to, by było o czym rozmawiać, bo temat również nas dotyka, ale dlatego, że sposób w jaki pisze trafia do mnie i na długo pozostaje echem w głowie... przed zaśnięciem, w drodze samochodem bez radia, czy w rozmowie z Kaśką o 6:00 rano.
Filip jest... jak cierpliwy spowiednik. Słucha i dyskretnie notuje. Nadstawia ucho i jednocześnie patrzy w celownik aparatu w innym kierunku. Pyta o rzeczy zwykłe. Skrupulatnie notuje. Interesuje go wszystko i wyławia to, co ma dla niego znaczenie. Ze zwykłych opowieści tworzy potem klarowny obraz. Nie wyciąga informacji, on jest nimi obdarowywany, ponieważ nie stwarza dystansu i staje się partnerem w rozmowie. Chce się mówić do niego. Mówiłem...
 Dziesiątki osób słało do niego w listach osobiste historie kredytowe. Wiele dni odpisywał na te listy, umawiał się na spotkania i zbierał ludzkie losy plecione kredytami hipotecznymi, mieszkaniami czynszowymi i tragicznymi eksmisjami.
To, co znamy z rozmów towarzyskich o problemach mieszkaniowych wydaje się nam czymś oczywistym. Oczywistym do momentu kiedy ten stan poddaje pod wątpliwość Filip Springer. Czy moją zdolność może określać urzędnik bankowy? Czy słowo "zdolności" nie zostało przez to wypaczone? Czy w towarzystwie chwaląc się stanem posiadania zbudowanym na kredycie i ryzyku, imponuję bardziej niż ten, kto mówi że nie ma kredytu i budzi się rano w wynajmowanym mieszkaniu? Czy zaciągając pętlę na szyję, na najbliższe trzydzieści lat, pokazuję że jestem przedsiębiorczy, czy że jestem hazardzistą?
Czy nie jest tak że tonący brzydko się chwyta? Tej własnie pętli.
Przez dekady niezaspokojony głód mieszkań doprowadził do niezdrowej sytuacji
na rynku nieruchomości która wielu z nas dotyka.

W okresie międzywojennym ten głód był jeszcze większy i jeszcze gorszy, a zabezpieczenia socjalnego właściwie nie było. Ludzie mieszkali w domach z dykty, z tego co udało się im znaleźć i dostawić do budy. Nie można tego nawet nazwać barakiem. Bez sanitariatu i bieżącej wody po którą chodziło się  na koniec ulicy i trzeba było płacić za każde wiadro.

"Waliły się pokotem, wiatr odrywał kawałki papy, bił śniegiem, przytłaczał do ziemi, na cholerny płask, nędzą, co ma mordę wyszczerzoną i rozchichotaną - w błoto." - Hłasko, "Wilk"

Powstawały dopiero towarzystwa i spółdzielnie mieszkaniowe które za cel stawiały sobie budowę osiedli robotniczych, mieszkań czynszowych czy baraków w najuboższych dzielnicach.  Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa, Towarzystwo Osiedli Robotniczych

"Wiesz czego bym tylko jeszcze chciał? Te własnie nowe domy zobaczyć (...) Co ja bym dał Rysiu! Pójdziesz na Żoliborz?(...)Wyciągnął jakąś gazetę. Piękne pismo ilustrowane, glanc papier. Nazywało się "Arkady". Henek pokazał mu domy, jasne ulice. Potem jakieś wille (...) na Mokotowie,Kępie i Dolnym Żoliborzu." - Hłasko "Wilk"

"...na Żoliborzu (...) stoi niewielka szopa ze świeżych sosnowych desek (...) Wokół zebrała się garstka ludzi. W końcu, dokładnie cztery lata po utworzeniu WSM położony zostanie kamień węgielny pod jej pierwszy budynek." - Springer "13 pięter"

"Będzie Ignac nowe życie... Tam... - Wskazał ręką przez ciemność na Żerań i głodem poszarpany brzeg Pelcowizny. -Będą nowe domy, wspaniałe fabryki, Takie fabryki które ludzie będą kochać, w których będą śpiewać przy robocie..." - Hłasko "Wilk"

Zbliżająca się wojna pokrzyżowała plany Wilka i zespołu T. Toeplitza. ONR opanował SARP i dążył do zmiany polityki socjalnej WSM oraz występował
bojówkami przeciwko socjalistycznym konspiratorom w fabrykach.
Springer i Hłasko to dwa odmienne bieguny literackie. Springer opowiada historię opartą na faktach i archiwach natomiast Hłasko opisuje ludzi, ich losy i miejsce w sposób barwny dający wrażenie że Rysiek Lewandowski to mógłby być Marek Hłasko - romantyczny zawadiaka.
Obie książki rewelacyjnie się uzupełniają.
SARP- Stowarzyszenie Architektów RP
WSM- Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa
ONR- Obóz Narodowo-Radykalny