Etykiety

3FALA (4) AKTORZY (13) analog (3) ARCHITEKTURA (15) AUTA (1) AUTO (2) cieszyn (5) CZECHY (26) ELA (1) FILMOWO (33) FOTOGRAFIE (58) GRAFFITI (4) hacele (2) HISTORIA (16) KINO NA GRANICY (10) KONKURS (3) KORA (2) KSIĄŻKI (74) LISTY (2) lomo (30) lomografia (8) ŁODYGOWICE (6) MOTOR (2) MUZYKA (9) MUZYKA pewel mała (1) nurkowanie (2) OSOBISTE (28) pióra (2) PKP (2) POCZATEK (1) POCZTÓWKI (9) PODRÓŻE (18) PRAHA (29) PRASA (1) prl (12) STAWKOLOGIA (9) sverak (2) TEATR (3) winyle (4) ZNALEZISKA TARGOWE (28) żywiec (8)
Instagram

Stalownik, LOMO

Lubię beton i stal.

Stoi Stalownik odkąd pamiętam dziecięce wyjazdy Syrenką 105, do Bielska, z ojcem po mamę do pracy. Czasem... Befama (ważna bo kiedyś cała moja rodzina tam pracowała), komuna... Wartburg Roberta... Duży Fiat Jaśka... Osa Staszka sąsiada... i Ursus Jasia na którego bocznym błotniku mnie woził. Raz on raz Władek...
Oranie pola, z perspektywy siedzenia na traktorze, było takie ciekawe...
A ojciec tak miał, że w drodze, żeby mi się nie nudziło, pokazywał różne mniej lub bardziej ciekawe rzeczy, i o nich mówił.  Jedną z nich, był wyrastający ze zbocza góry, STALOWNIK. Zawsze był. Zawsze ojciec się powtarzał. Jak ja teraz, z czego dziewczyny się śmieją. Jeden raz byłem w środku, bo to było sanatorium potem przemianowane na szpital. Jakieś odwiedziny, nie pamiętam juz kogo. Babci Heleny? A może mama tam była? Nie pamiętam, a powinienem.

Od lat stoi pusty. Wybebeszony ze "stolarki" aluminiowej, instalacji stalowej i miedzianej, szkła drewna, czegokolwiek do odzysku. Ktoś go kupił z rzekomym zamiarem rozbiórki,  jednak poza recyklingiem nic więcej się tam nie zmieniło. Podobno też dlatego, że stacja przekaźnikowa telefonii komórkowej daje systematyczne zyski właścicielowi z Podhala, wobec którego toczy się postępowanie...

Projekt architekta Zbigniewa Paszke który zmarł w 2005 roku. Pewnie widział co dzieje się z jego dziełem, za które kiedyś dostał nagrodę. Oddany do użytku w 1968 roku jako medyczne zabezpieczenie śląska na wypadek ataku atomowego. Wzorowany (?) na La Maison du Fada, Le Corbusiera. Wtedy najnowocześniejszy w Polsce. Miał ogrzewanie podłogowe, swoją kotłownie w osobnym budynku i co jeszcze?
Stalownik - Le... kto?

La Maison du Fada - Le Corbusier
Od dawna chciałem zobaczyć go z bliska po latach. Po prostu trzeba się wziąć, i zjechać z drogi jak wtedy kiedy znalazłem Korę.
Robi wrażenie ogromem,  wyrazistością charakteru a las wokoło powoduje że jest jakiś taki przyjazny. Nie przeraża, nawet w tak opłakanym stanie... Szczupłe nogi nadają lekkości konstrukcji i w pierwszym kontakcie ma się wrażenie że nie jest taki stary jak sie go datuje.
Windy z parteru zaspawane, klatki schodowe zamurowane. Nie ma jak dostać się do środka. Parterowa eksploracja wystarcz by go poznać a zarazem poczuć wielkość. Szczegóły wykończenia których resztki pozostały, potwierdzają kiedy czas się tam zatrzymał.


 Dla chcących go explorować, nie ma większej przeszkody, bo ogrodzenie z siatki jest zniszczone. Zamurowane drzwi do klatki schodowej są już "uchylone", monitoringu nie widziałem, a pobliskie zabudowania które kiedyś służyły personelowi, są zamieszkałe nadal, ale nikt się nie interesuje, nawet jak widzi zaparkowany samochód pod Stalownikiem.
































































































































Reszta jest milczeniem i szumem wiatru między nogami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz