Etykiety

3FALA (4) AKTORZY (13) analog (3) ARCHITEKTURA (15) AUTA (1) AUTO (2) cieszyn (5) CZECHY (26) ELA (1) FILMOWO (33) FOTOGRAFIE (58) GRAFFITI (4) hacele (2) HISTORIA (16) KINO NA GRANICY (10) KONKURS (3) KORA (2) KSIĄŻKI (74) LISTY (2) lomo (30) lomografia (8) ŁODYGOWICE (6) MOTOR (2) MUZYKA (9) MUZYKA pewel mała (1) nurkowanie (2) OSOBISTE (28) pióra (2) PKP (2) POCZATEK (1) POCZTÓWKI (9) PODRÓŻE (18) PRAHA (29) PRASA (1) prl (12) STAWKOLOGIA (9) sverak (2) TEATR (3) winyle (4) ZNALEZISKA TARGOWE (28) żywiec (8)
Instagram

Śląski modernizm...

Prawie każdego dnia bywam w Bielsku-Białej. Niestety najczęściej z konieczności samochodem poruszam się po tym pięknym poprzemysłowym mieście. Moje rozbiegane oczy co i rusz potykaja się jak nie o letnie dziewczyny to o industrialną architekturę, secesyjne kamienice czy przede wszystkim funkcjonalistyczne, maksymalnie praktyczne domy wielorodzinne budynki użyteczności publicznej i prywatne domy które do dziś przyciągają wzrok ponadczasową formą.
 Niestety takich skarbów jak willa Tugendhatów , nie mamy, ale co i rusz spotykam  w miescie przykłady modernizmu. Czasami jest to konkretny wyrazisty budynek zdradzający już na pierwszy rzut oka czas budowy w latach międzywojennych, a niekiedy jest to tylko akcent nawiązujący do do stylu modernistycznego. Jakiś fragment elewacji, okno, klatka schodowa czy balkon.
 Kamienice które mijam przeplatają się stylami. Raz jest to secesyjny  budynek a kilka kroków dalej uderza odmienność modernistyczna ostro ciosanej bryły która najbardziej mnie porusza i budzi zachwyt. Zawsze podobały mi sie proste formy, pozbawione ozdobników. Przeciwny biegun secesji.
Kamienica pod żabami.
I tak się to Bielsko plecie

Tzw. "Delicje" bo w piwnicach jest od bardzo dawna cukiernia 
   Obok  XVIIIw. kamieniczki funkcjonalistyczny gmach Komunalnej Kasy Oszczędności (Juraszko 1936)

Wspominam o tym wszyatkim, bo wpadła mi w ręce świetna książka oblicza stuki 20-lecia... która jest zbiorem materiałów z sesji Stow. Historyków Sztuki oddz. Górnośląskiego w K-cach. z marca 2011roku. doskonale przybliża i ukazuje nie tylko architekturę ale i sztukę tamtego pięknego okresu, jak również dizajn, meble, witraże,malarstwo, ceramikę . Jest bogato ilustrowana, jest wręcz przewodnikiem dla osób zainteresowanych, ale także dla hobbystów takich jak ja którzy nie chodzą ze wzrokiem wbitym w chodnik lecz dostrzegają piękno w otoczeniu, nawet tym szarym.

1 komentarz:

  1. A spotkałem tą książkę na Allegro i sie zastanawiałem czy to coś wartościowego, czy taka sobie kompilacyjka albumowa...

    OdpowiedzUsuń