Etykiety

3FALA (4) AKTORZY (13) analog (3) ARCHITEKTURA (15) AUTA (1) AUTO (2) cieszyn (5) CZECHY (26) ELA (1) FILMOWO (33) FOTOGRAFIE (58) GRAFFITI (4) hacele (2) HISTORIA (17) KINO NA GRANICY (10) KONKURS (3) KORA (2) KSIĄŻKI (75) LISTY (2) lomo (30) lomografia (8) ŁODYGOWICE (6) MOTOR (2) MUZYKA (9) MUZYKA pewel mała (1) nurkowanie (2) OSOBISTE (28) pióra (2) PKP (2) POCZATEK (1) POCZTÓWKI (9) PODRÓŻE (19) PRAHA (29) PRASA (1) prl (13) STAWKOLOGIA (9) sverak (2) TEATR (3) winyle (4) ZNALEZISKA TARGOWE (28) żywiec (8)
Instagram

Targowisko staroci w Cieszynie

 Starszy sprzedawca staroci, który ma sklepik na Menniczej koło teatru, przypadkiem powiedział mi podczas pierwszej wizyty,że w niedzielę odbywa się na rynku pchli targ. "Ta ostatnia niedziela..." Kina na Granicy, to się świetnie składa... pomyślałem i już w duchu się cieszyłem polowaniem.
Wstałem wcześniej i pokroczyłem wschodzącym słońcem na rynek.... jakieś dziwne uczucie ogarnia mnie zawsze kiedy jadę na żywiecki targ czy w Bielsku a teraz i w Cieszynie. Czuję taki dziwny pośpiech, jakbym pędził do kolejki "...bo coś rzucili", czuję niepokój że coś może mi umknąć, że ktoś coś może mi podkupić. Przecież to głupie, karcę sam siebie a jednak w tych wyjątkowych okolicznościach zawsze dopada mnie to uczucie.

No, jest targ.
 Na rynku, bo pogoda dopisała. Jest i mój nowy znajomy sprzedawca staroci. Swoje stragany poustawiali w dwóch rzędach dłuższego boku rynku po lewej stronie. To jednak nie to samo co w Żywcu. Tam jest wszelkie badziewie spośród którego udaje się coś fajnego złowić. Natomiast w Cieszynie spotykają się kolekcjonerzy i drobni zbieracze specjalistyczni.
Było tam wiele ciekawych rzeczy które chciałbym mieć. Były na przykład pocztówki na które nie było mnie stać, wiele przedmiotów z czasów II wojny światowej, ładne rzeczy codziennego użytku, stare zegarki, długo mógłbym wymieniać... to była taka wielka plenerowa DESA.
Nie mogłem zakończyć KnG bez jakiejś fajnej pamiątki. Znalazłem pocztówki z Pragi. Obok mnie kolekcjoner płacił tysiącami koron za nieduży stos widokówek.
 Tak, tak, Rysiek, musisz tam pojechać. Oto kalendarz spotkań Cieszyńskiego Klubu Hobbystów. Latem na rynku a w deszczowe dni w Domu Narodowym na wprost ekranu komputera.


























Krępuje mnie fotografowanie ludzi. Jak już to robię to się uśmiecham, (ciekawe czy wyglądam wtedy jak debil), żeby uprzedzić ewentualny foch... co mi pan tu za zdjęcia robi!!!
Zazwyczaj  mi się udaje, jak tego dnia, na tym targu. Najpierw cały obszedłem , pocztówki kupiłem u pana z Menniczej bo mu obiecałem, sprawdziłem czy jeszcze coś by mi się nie przydało i dopiero po tym wszystkim zabrałem się za obserwację ludzi i ich fotografowanie, czego efekty zamieszczam ku uciesze gawiedzi. :-)
Aparat LOMO Lc-a film samodzielny Ilford Pan400....























1 komentarz:

  1. Klikam na tag "Praga", patrzę, a tu mój Cieszyn. Super, że targi odbywają się teraz na Rynku (od niedawna w sumie :)). Jak byłam mała, to mój tata sprzedawał na targach książki, a ja razem z nim, miałam nawet własne stoisko i sprzedawałam obrazki, które malowałam (beztalencie ze mnie straszne, ale ci starsi panowie, sprzedawcy litowali się i kupowali (czasem za obrazek zamiast pieniędzy dostawałam pocztówki, albo podkładki pod piwo (bardzo przydatne, zwłaszcza w wieku 5-7 lat :D)).

    OdpowiedzUsuń