Etykiety

3FALA (4) akt (1) AKTORZY (13) analog (10) ARCHITEKTURA (16) AUTA (1) AUTO (2) cieszyn (6) CZECHY (27) dagerotyp (2) ELA (2) FILMOWO (34) FOTOGRAFIE (69) GRAFFITI (5) hacele (2) HISTORIA (18) KINO NA GRANICY (11) kolodion (1) KONKURS (3) KORA (2) KSIĄŻKI (81) LISTY (2) lomo (31) lomografia (10) ŁODYGOWICE (7) magdalenki (2) MOTOR (2) MUZYKA (9) MUZYKA pewel mała (1) nurkowanie (2) OSOBISTE (31) paryż (2) pióra (2) PKP (2) plenery (2) POCZATEK (1) POCZTÓWKI (9) PODRÓŻE (22) Polska podróże pewel mała (1) PRAHA (29) PRASA (1) prl (13) STAWKOLOGIA (9) sverak (2) TEATR (3) winyle (4) ZNALEZISKA TARGOWE (30) żywiec (8)
Instagram
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AUTO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AUTO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

STARA TATRA

 Ktoś mi trąbi pod domem takim rachitycznym klaksonem jakby nie miał już siły. Jakby był zmęczony drogą, nie miał głosu... Jak Himilsbach...
No to wychodzę, choć nie lubię zbiegać na dół kiedy dopiero co wspiąłem się na górę i zdjąłem gacie. Ubieram się klnąc pod nosem, czego znowu ktoś chce ode mnie.
Otwieram drzwi ze sztucznym uśmiechem i w tym momencie staje się już  szczery, pełen zachwytu bo to co stoi przed moim domem jest tego godne. Łyżwa od ucha do ucha :-)
Pięknie odrestaurowana TATRA, którą mój kolega restaurator dopieszczał po długim remoncie.


 On zawsze przyjeżdża pokazać to co aktualnie naprawia. On się nie chwali, on sprawia mi przyjemność kontaktu z czymś pięknym. Lubię kiedy mnie odwiedza. Ostatnio był motocyklem Iż 49, wcześniej Jawą o której pisałem a pierwszy pojazd jakim mnie odwiedził był samochód MIKRUS śliczny jak zabawka.
Tym razem przyjechał Tatrą. Jaka ona jest każdy widzi. To ciekawa konstrukcja z silnikiem typu boxer chłodzonym powietrzem, o pojemności bodajże 1200ccm, z jednym gaźnikiem i wałem napędowym zabudowanym w grubej rurze od skrzyni biegów do dyferencjału, która jednocześnie pełni rolę nośną i z niej wychodzą półosie do tylnych kół. Drzwi zaprojektowane do łapania kur.

 W Koprivnicach jes piękne i wielkie muzeum Tatry. Byłem tam kilka lat temu i chyba znowu zechcę pojechać bo to piękna okolica na jesienny spacer.
Tu zdjęcia z Muzeum Tatry








sobota, 3 listopada 2012

Mamy nowy samochód.

"... lubię prowadzić wóz. To moja pasja. Największa pasja"  nadradca Gebhard z ministerstwa propagandy rzeszy w odcinku "Podwójny nelson" - Stawki większej niż życie.
 Moją pasją nie są samochody. Nie emocjonują mnie nowości motoryzacyjne, nie oglądam się za samochodami, za większością samochodów. Nie uczestniczę w oględzinach koleżeńsko-towarzyskich  nowych nabytków kolegów i znajomych. Wystarczy mi rzut oka i standardowa pochwała zakupu. Owszem, kiedy dostrzegam w oczach znajomych pragnienie dobrego słowa, pochwały i utwierdzenia w przekonaniu dobrego zakupu, czynię to bo w zasadzie cieszy mnie czyjaś radość. Radość z czegokolwiek.
 Najchętniej oglądam się za samochodami z historią, z przeszłością, z sentymentalnym wspomnieniem jak ostatnio na targach książki wykręciłem szyję za dużym fiatem, TAXI nr.1313, który wyglądał jak wyjęty z serialu "Zmiennicy". Innym razem odwiedził mnie restaurator zabytkowych pojazdów pięknym mikrusem który jest jeszcze bardziej sympatyczny niż trabant.


Sam miałem taki zakręt z Fiatem 125p,  kiedy chodziłem do podstawówki. Rodziców nie było w domu więc wziąłem go na przejażdżkę którą skończyłem po kilometrze na drzewie z rozwaloną jedną czwartą auta. Nic mi się nie stało ale pewien milicjant (znajomy) uporczywie chciał żeby ojciec przyszedł się wytłumaczyć na posterunek ze zdarzenia. Oczywiście chodziło o flaszkę, ale nic z tego nie wyszło. Ha...

Przy okazji jakiegoś spaceru tego lata, Martyna pokazała mi auto w krzakach, przy jednym z zabudowań. Bardzo jej się podobało bo chciała by się w nim bawić w domek. Bo to takie małe i przytulne autko. Zbliżają się jej 11 urodziny, więc... jak się dowiedziałem, właściciel chciał się go pozbyć za przystępną cenę czym sprawił nam jeszcze większą radość.

KUPIŁEM DZIECKU SAMOCHÓD
 no i sobie.
.

To TRABANT 601L z silnikiem dwusuwowym o pojemności 600cm sześc. Wyprodukowany w 1987 roku. Za rok, czyli niebawem, będzie już pojazdem zabytkowym. Nawet nie jest zbytnio skorodowany.wymaga jednak pracy. Posiada pełny bagażnik części zamiennych.
Czyż nie są piękne?
Nasz też taki będzie i mam nadzieję że niebawem.
Jak dbać o trabanta

Oto list gratulacyjny jaki otrzymałem z fabryki kupując ów samochód.