Etykiety

3FALA (4) akt (1) AKTORZY (13) analog (10) ARCHITEKTURA (16) AUTA (1) AUTO (2) cieszyn (6) CZECHY (27) dagerotyp (2) ELA (2) FILMOWO (34) FOTOGRAFIE (69) GRAFFITI (5) hacele (2) HISTORIA (18) KINO NA GRANICY (11) kolodion (1) KONKURS (3) KORA (2) KSIĄŻKI (81) LISTY (2) lomo (31) lomografia (10) ŁODYGOWICE (7) magdalenki (2) MOTOR (2) MUZYKA (9) MUZYKA pewel mała (1) nurkowanie (2) OSOBISTE (31) paryż (2) pióra (2) PKP (2) plenery (2) POCZATEK (1) POCZTÓWKI (9) PODRÓŻE (22) Polska podróże pewel mała (1) PRAHA (29) PRASA (1) prl (13) STAWKOLOGIA (9) sverak (2) TEATR (3) winyle (4) ZNALEZISKA TARGOWE (30) żywiec (8)
Instagram

poniedziałek, 1 września 2014

Sympatyczne spotkanie

 Dorocie tak się Cieszyn spodobał że przyjechała do niego ponownie. Zastanawiałem się czy spotkanie  z nią będzie równie przyjemne jak czytanie jej wpisów blogowych, o książkach które przeczytała.
Podczas ostatniej wizyty, zwiedziła Cieszyn prawie tak dokładnie jak goście Kina na Granicy, więc wiedziałem że już niewiele zostało jej tam do zobaczenia. Pod tym względem "moje" Bielsko miało jej coś do zaoferowania. Pomyślałem że trzeba to wykorzystać i umówić się na spotkanie.
Zaproponowałem Dorocie krótką wycieczkę bielskim szlakiem pokazującym historię żydów w tym mieście.   Przyjechała razem z Kubą i oboje zabrałem z cieszyńskiego rynku. Dzięki pięknej pogodzie mogli podziwiać uroczy krajobraz śląska cieszyńskiego i moich Beskidów.
TU MAPA
 Poza wiedzą o Cmentarzu Żydowskim który często mijam i ostatnio byłem tam 20 lat temu nie znałem żydowskiej historii miasta. Krótka rozmowa z Paluchem naprowadziła mnie w odpowiednim kierunku. Najpierw spotkanie z Dariuszem Paczkowskim i autograf dla Doroty przy okazji pokazania muralu upamiętniającego działalność Ireny Sendlerowej.

 Darek udostępnił mi nr tel przewodniczącej Gminy Żydowskiej w bielsku.Miałem nadzieję że zobaczymy Dom  Modlitwy przy ul. 3 maja 7.  Niestety nie było nikogo kto mógłby nas wpuścić do środka, bo wszyscy byli na urlopie...  jednak po rozmowie, mam zapewnienie, że drzwi będą dla nas otwarte w przyszłości.
 Przeglądając materiały internetowe trafiłem na nazwisko autora publikacji książkowych na temat historii żydów bielskich. Pomyślałem że książka będzie dla niej doskonałą pamiątką z bielska. Znalazłem kontakt z autorem, Jackiem Proszykiem, spotkałem się z nim wcześniej na krótkiej rozmowie i dostałem autograf.

Najpierw zatrzymaliśmy się w Białej przy fabryce POLSPORT która stanęła na starym cmentarzu żydowskim po długich pertraktacjach z gminą. Dziś stoi tam tablica pamiątkowa w kształcie macewy, ponieważ ekshumowano tylko 10% z pośród 1700 pochowanych.












Synagoga w Białej
Będąc w Białej podjechaliśmy na skrzyżowanie Krakowska/Kazimierza Wielkiego gdzie do wojny stała Synagoga w/g projektu Karola Korna.



We wszystkich miejscach znajdują się tablice informacyjne ze zdjęciem i opisem  miejsca związanego z historią i kulturą żydowską Bielska-Białej. Wytyczony jest też szlak spacerowy jednak w odwrotnym kierunku do naszego planu jazdy.
Jechaliśmy z Białej do Bielska i przy ul. Stojałowskiego  pokazałem Dorocie Irenę Sendlerową na wielkiej ścianie autorstwa Rozenau/Paczkowski ( Karolina pomagała Darkowi wycinać szablon z 40-tu arkuszy bristolu) . Tam wręczyłem Dorocie autograf  od Darka Paczkowskiego na broszurze poświęconej tolerancji w Żywcu.
Irena Sendlerowa autorstwa Rozenau/Paczkowski 

Miłym przerywnikiem dla mojej warszawianki było spotkanie Syrenki ofiarowanej bielszczanom w latach 50-tych za pomoc w odbudowie stolicy po wojnie

Patrząc na Syrenkę, za plecami mieliśmy siedzibę Gminy Żydowskiej, ale niestety bez pani Doroty Wiewióry która była na urlopie. Pozostała nam jedynie tablica emaliowana do sfotografowania i spacer w miejsce gdzie stała druga Synagoga zburzona w czasie drugiej wojny światowej. Za budynkiem galerii BWA jest świecznik i tablica pamiątkowa, a na frontonie Biura Wystaw Artystycznych wiszą dla przypomnienia, wielkie banery z widokiem synagogi i jej ruin.


Synagoga w Bielsku


BWA

W tym miejscu wręczyłem Dorocie kilka pocztówek z widokami Synagogi i bielska. Miejski spacer zakończyliśmy odwiedzeniem ostatniego, i chyba najważniejszego miejsca związanego z historią bielskich Żydów. 

Przy ulicy Cieszyńskiej blisko pływalni Panorama znajduje się pięknie zachowany Cmentarz Żydowski, uratowany przed budową w jego miejscu osiedla , jakie faszyści planowali tam postawić w 44r. W czasach PRL'u pasły się tam krowy a Dom Przedpogrzebowy był składem siana. 
Kiedy byłem tam ostatni raz na początku lat '90 z Kaśką, widzieliśmy jak bardzo był zaniedbany. Pamiętam przewrócone macewy, ledwo widoczne spod trawy, otwarte grobowce w których było widać trumny, a w jednym z nich trumna była otwarta i można było dostrzec szkielet... 
Teraz cmentarz jest pięknie utrzymany, uporządkowany, ścieżki wykoszone, macewy poukładane. Jedynie bluszcz który rośnie tam od zawsze okrywa niektóre nagrobki płaszczem zapomnienia a dzikie poziomki czerwonym kolorem nie pozwalają zapomnieć tragicznych losów bielskich żydów.
To było najlepsze miejsce na wręczenie Dorocie książki "Życie według wartości" o historii żydów na tych ziemiach, napisanej przez dr.Jacka Proszyka, okraszonej osobistą dedykacją. 
Resztę dnia spędziliśmy towarzysko w różnych miejscach Bielska...









Ostatnie zdjęcia: LOMO ANALOG



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

MIEDZIANKA suplement II

Karolina, będąc gościem fundacji Klamra i Czarodziejska Góra w miejscowości Mniszków, wybrała się na
spacer po okolicy i dotarła do Miedzianki, a właściwie do tego co po niej pozostało.
Historię znikania tej miejscowości opisał rzetelnie Filip Springer w książce "Miedzianka. Histora znikania" która mnie zachwyciła i była impulsem do poszukiwania czegoś, co pozwoliłoby mi poczuć namacalny kontakt z tą miejscowością i jej historią. 
Pocztówki osiągają zawrotne ceny na aukcjach, jednak etykiety browaru z Miedzianki zdobyłem łatwo, a nawet jedną pocztówkę z widokiem, ale zzz  Miedzianki. 
allegro 100zł

allegro 250zł
Springer był gościem OFFFestiwalu w Katowicach na który Karolina codziennie dojeżdżała z niesłabnącym zapałem i zachwytem. Wiedziałem że tam będzie i kazałem jej zdobyć dla mnie autograf autora. Poświęciła fragment koncertu i poszła na spotkanie. Z przyjemnością słuchała Filipa, a po powrocie kazała mi pokazać jego książki a przede wszystkim "Wannę z kolumnadą" (mam wszystkie).

                            
Springer na Offfestiwalu

Mój widok z Miedzianki
Poniżej kilka zdjęć analogowych Karoliny Olympus xa2



Tu zdjęcia z telefonu LG.





















czwartek, 31 lipca 2014

ZNALEZISKO TARGOWE

Znalezisko targowe zawsze obfite w Żywcu.  Jak zwykle... jak zwykle cieszy oko i serce. tANIO NAWET BEZ TARGOWANIA.

Praga matka miast. produkcja EPIAG CZECHOSŁOWACJA

 Nie wiem jak nazwać te naczynia? Kieliszki? Do BEHEROVKI.

poniedziałek, 21 lipca 2014

SZMELC ARTYSTYCZNY*.

Szukałem w domu starych garnków i nie znalazłem. Szukałem sygnatury z imbrykiem i nie znalazłem. Praski dzbanek emaliowany z widokiem mostu Karola podobno robiony jest w Polsce, ale sygnatura jest czeska. To za mało. Konieczna jest eksploracja kuchni teściowej...
Muszę mieć coś co wyszło z tej fabryki. Nie mam pralki Frani ani wanny czy brodzika, to może zwykły "garczek półlitrowy" się znajdzie. Najpowszechniejsza miarka targowa dla borówek, poziomek, a nawet grochu w strąkach, nie wspominając o czerpaniu słonecznika czy innego nasienia :-)

Pojechaliśmy mocną grupą na wycieczkę. Dwa małżeństwa z jednym dzieckiem. Trafiliśmy nawet łatwo i władowaliśmy się prosto, anonimowo, na salę konferencyjną. Nie pytani o nic z powodu spóźnienia, nie przedstawieni, siedzieliśmy wśród krytyków sztuki, prezesa fabryki, dziennikarki i rzecznika.

po lewej wiceprezes Wiesław Cader 

zabudowania przyfabryczne


Rzecznik Olkuskiej Fabryki Naczyń Emaliowanych szczegółowo przedstawił założenia projektu którym było tworzenie obrazów, w specjalnej technice EMALII, na prefabrykatach udostępnionych przez fabrykę.
Kolejnym etapem tego projektu będzie eksponowanie prac artystów z Czech, Słowacji, Polski i Węgier w Polsce i Czechach i oczywiście w Klubie Śrubka w Żywcu, który może pomieścić najwięcej prac. Jednak, jak bardzo słusznie zauważył Pan Kierownik, nie można zrobić z tego wydarzenia targowiska budowlanego.

Zostaliśmy zaproszeni do odwiedzenia artystów na stanowisku ich pracy i podpatrzenia techniki w jakiej tworzą. Nie ma to nic wspólnego z artystyczną pracownia czy atelier malarza. To po prostu przestronny warsztat w hali fabrycznej gdzie wśród bałaganu, kurzu i hałasu artyści skupiają się na swojej pracy.


Metoda polega na wielokrotnym natryskiwaniu kolorowego proszku, zmieszanego z wodą, przy jednoczesnym wysłanianiu miejsc nieprzeznaczonych do malowania. Wszelkie poprawki, czy usuwanie zaschniętego proszku odbywa się łatwo, rysikiem lub szpachelką, po prostu zeskrobując w tych miejscach które mają pozostać w kolorze poprzednio wypalonej warstwy. Utrwalanie odbywa się w piecu w temp poniżej 1000st. C. Po ostygnięciu można w ten sam sposób  nakładać kolejne warstwy barwnego, mokrego proszku i znowu do pieca...


 




Artystyczne wanny są piękne. Od prostych form plastycznych, symbolicznych akcentów barwnych, aż po skomplikowane... złożone obrazy pokrywające całą powierzchnię wanny czy brodzika. Można się domyślić ze najbardziej czasochłonne i technologicznie zaawansowane, są prace zawierające największą ilość barw, półtonów oraz detali. Jak tłumaczył mi pan Antonin, najtrudniejsze są delikatne linie, oraz barwne przejścia, ponieważ trudniej przewidzieć efekt finalny jaki pojawi się po wyjechaniu wanny z pieca. Nieudany obraz czy detal można usunąć szlifowaniem "kamieniem" i wykonaniem kolejnych natrysków
Artysta "maluje" swoją wannę kilka dni a w tym czasie fabryka robi ich setki...
 

             




Centralna postać to inicjator projektu Antonin Gavlas z grupy IN SIGNUM 
 Antonin Gavlas był również prekursorem wykorzystania emalii w sztuce współczesnej. Wielką ekspozycję prac rożnych artystów, wykonanych w tej technologii, możemy zobaczyć w Ostravie, w Hucie Vitkovice w galerii GONG. Teraz klub Śrubka będzie eksponował wielkie emalie.                                  

                                                                                * * *

Niezaprzeczalnie takie wanny są ładne a nade wszystko trwałe. Wanna nie obije się jak garnek kuchenny który upada na podłogę. Nie matowieje od mydła, twardej wody i szorowania proszkiem jak popularna akrylowa. W końcu wanna taka, jest "twarda jak szkło", natomiast akrylowa, delikatna jak lakier na samochodzie.
 Artystyczne wanny raczej nie staną się panaceum na trudną sytuację fabryki emalii. Potencjalni inwestorzy częściej kupują wanny akrylowe (które fabryka też robi) często o kształcie odbiegającym od klasycznej formy blaszanej. Wanna wielobarwna po pierwszym montażu i wykończeniu łazienki w określonym stylu, po latach i nadchodzącym remoncie, narzuca pewne ograniczenia stylizacyjne użytkownikowi.  Blaszana wanna, mimo artystycznego rodowodu, pozostaje nadal tylko urządzeniem, profanowanym codziennymi czynnościami fizjologicznymi, poza tym nie daje tak wielu komfortowych możliwości jak akrylowa.
 Nawet artystyczna wanna nie da wrażenia wysokiego statusu jej posiadacza, ponieważ stary kształt zawsze przywołuje minione lata siermiężnej łazienki z PRL"u, a łazienka "na bogato", to pokój kąpielowy z dużą wanną która posiada "rożne bajery", albo jest całkiem stara, żeliwna, na wzorzystych  nogach i wywiniętym kołnierzu dookoła obrzeża o wysokim wezgłowiu. Wanna jako mebel, a nie, za przeproszeniem prostopadłościenny przedmiot zabudowany w kącie.
 W rozmowach pojawiła się propozycja przekazania wanien do montażu w budynkach użyteczności publicznej... i to jest dobra koncepcja, ponieważ będą one żyły w opowieściach np. kuracjuszy ośrodków wczasowych czy uczestników turnusów rehabilitacyjnych.



 



                






                                                                              
                                      







 Poniżej codzienna produkcja białych wanien.


  









   






Cześć pierwsza, zdjęcia analogowe Chinon ce4
Cześć druga, zdjęcia z telefonu galaxy s3
Główny organizator: Antonin Gavlas In Signum Group
Polski partner: Stow. Kult. "prowincja" razem z Klubem Śrubka w Żywcu
Uczestnicy: Galeria Labirynt Kraków oraz ODIN Stow. Forum Innowacyjności
Artyści uczestniczący: Eva Damborska, Alzbeta Dirnerova, Antonin Gavlas, Karol Hercik, Szymon Gdówicz, Ewelina Hojdys, Kamil Moskowczenko, Monika Panek, Jaroslav Gana, Karoly Balanyi

Projekt współfinansowany przez UE i Fundusz Wyszechradzki
* szmelc