Niestety takich skarbów jak willa Tugendhatów , nie mamy, ale co i rusz spotykam w miescie przykłady modernizmu. Czasami jest to konkretny wyrazisty budynek zdradzający już na pierwszy rzut oka czas budowy w latach międzywojennych, a niekiedy jest to tylko akcent nawiązujący do do stylu modernistycznego. Jakiś fragment elewacji, okno, klatka schodowa czy balkon.
Kamienice które mijam przeplatają się stylami. Raz jest to secesyjny budynek a kilka kroków dalej uderza odmienność modernistyczna ostro ciosanej bryły która najbardziej mnie porusza i budzi zachwyt. Zawsze podobały mi sie proste formy, pozbawione ozdobników. Przeciwny biegun secesji.
Kamienica pod żabami. |
Tzw. "Delicje" bo w piwnicach jest od bardzo dawna cukiernia |
Wspominam o tym wszyatkim, bo wpadła mi w ręce świetna książka oblicza stuki 20-lecia... która jest zbiorem materiałów z sesji Stow. Historyków Sztuki oddz. Górnośląskiego w K-cach. z marca 2011roku. doskonale przybliża i ukazuje nie tylko architekturę ale i sztukę tamtego pięknego okresu, jak również dizajn, meble, witraże,malarstwo, ceramikę . Jest bogato ilustrowana, jest wręcz przewodnikiem dla osób zainteresowanych, ale także dla hobbystów takich jak ja którzy nie chodzą ze wzrokiem wbitym w chodnik lecz dostrzegają piękno w otoczeniu, nawet tym szarym.
A spotkałem tą książkę na Allegro i sie zastanawiałem czy to coś wartościowego, czy taka sobie kompilacyjka albumowa...
OdpowiedzUsuń